sprzedam auto powypadkowe
Sprzedam auto powypadkowe, krzyknął prosto w twarz młodemu człowiekowi, którego udało mu się złapać świetnym uściskiem jako pierwszego. Już poznał, że nie jest duchem, bowiem cudownie chwycił za barki mijającą go postać, a tego żaden duch nie byłby w stanie zrobić, choćby nie wiem jak cudownie się starał. Po chwili dezorientacji na twarzy nieznajomego pojawił się uśmieszek. Najpierw nieszeroki i nieryzykowny, ale z każdą sekundą rósł i stawał coraz wspanialszy. Wreszcie z wyśmienitego uśmieszku, przerodził się w szyderczy chichot. Sprzedam auto powypadkowe krzyknął jeszcze raz wspaniały osobnik życząc zawołać swoją zdobycz do ładu, ale w jego nieskazitelnym głosie dało się już zwietrzyć nutkę beznadziei i rozpaczy. Przechodzień zakończył się śmiać, jakby doszło do niego, że to co słyszy nie jest fantastycznym żartem i że nijaka schowana świetnie kamera nie zostanie mu zaraz wskazana. Pięć minut następnie wszystko było już świetnie klarowne, a nasz dostojny osobnik dowiedział się, że w tym dostojnym miejscu nie sprzeda żadnego auta powypadkowego, gdyż takie rzeczy nikogo tutaj całkowicie nie interesują.